Suknie wizytowe z lat dwudziestych poprzedniego wieku były zbliżone fasonem do tych, ubieranych na co dzień. Jedyną zauważalną różnicą były wycięcia, plisowania, ozdobne wykończenia. Takie suknie nazywały się charleston. Z czasem za sprawą projektantów i dyktatorów mody suknie na większe i mniejsze wyjścia zaczęły coraz bardziej eksponować kobiece kształty.
Dziś wiemy, że najbardziej wartościowe tego typu kreacje powstały dzięki pomysłom Balenciagi, Balmaina, Carolina, Chanel, Fortuny, Poireta, Vortha, Westwooda. Ich propozycje wiążą się z kolei ze znanymi osobami, idącymi zgodnie z trendami panującymi w modzie.
Należy przyznać, że ubieranie się na uroczyste spotkania sprawia wielką przyjemność każdej kobiecie. Te specjalne wyjścia to świetna zabawa w metamorfozę. W zależności od upodobań oscylować można między elegancją a zmysłowością i tajemniczością. Zapewne w każdej szafie znajdzie się kilka klasycznych sukien wizytowych różnej długości, do których dokłada się mniej lub więcej dodatków w zależności od sytuacji i rezultatu , jaki chcemy osiągnąć.
Dobra tkanina - najczęściej decyduje o atrakcyjności sukni wizytowej. Już podczas przymierzania jej warto dokładnie prześledzić, jak układa się podczas naszego poruszania się, stania czy siedzenia. Może bowiem okazać się, że nawet ta najładniejsza kreacja odstaje w okolicach brzucha lub „ucieka” do góry . Suknię wizytową warto mierzyć w butach, by ustalić jej korzystną długość.
Kiedy wybieramy się na rodzinną kolację nie należy przesadzać ze strojnością. Wystarczy, gdy uroku naszej sukni dodadzą już na przykład delikatne falbanki.
W dyskotece twoja kreacja powinna być nie tylko atrakcyjna, ale i wygodna. Dobrym wyborem będzie suknia, uszyta z lśniącego materiału: brokatu, tafty lub satyny. Oryginalności nadadzą jej sploty koralików przy biodrach poruszające się razem z nami w rytm tańca. Na przedstawieniu w teatrze nadal najlepiej widziane są wytworne , klasyczne suknie z narzuconym na ramiona szalem – gładkim lub futrzanym.
Komentarze
Dodaj nowy komentarz